Gramy z chłopakami w Heroes 3.
Gramy w czwórkę, Duży, Średni, ja i Mały i nawet kot na kolanach Małego.
-Czemu ja mam przywołanie kozy?- protestuje Średni.- Ja nie chcę żadnej kozy!
- Boat, nie goat.- pogardliwie prycha Duży- Czytaj porządnie.
Średni ma więc przywołanie łódki, tradycyjnie gra Necropolis, Duży Fortecą gnolli, a ja elfami.
- Moja taktyka jest genialna!- oznajmia nam Średni, chaotycznie wybijając wszystko naokół, wędrując tu i tam i kręcąc się w kółko.
- Taa.- sarkastycznie rzuca Duży- Rzućmy się z urwiska na wrogów, może któregoś trafimy....
Duzy gra profesjonalnie, bezlitośnie, logicznie i celowo. Inwestuje w ulepszone wosjko, gromadzi doświadczenie, wybija wszystko i zajmuje kopalnie. Wszystkie kopalnie. Nasze też.
- Ej, jesteśmy sojusznikami, no co?- protestuje Średni.
- No własnie, sojuszniczo korzystam z twoich kamieni.
Co do mnie, to kupuję elfy, bo je lubię, jednorożce, bo są ładne i pegazy, bo mam do nich sentyment.
Średni znowu atakuje silniejszych i z ponurym zafascynowaniem patrzymy, jak jego chaotyczna taktyka wygląda w praktyce.
- On obchodzi tę skałę mamo,żeby wyskoczyć na wroga znienacka.- puentuje Duży- Na smierć ich wystraszy.Czemu leziesz z boku? Nie widzisz, że masz krótszą drogę?
- Ale ja chcę iść naokoło,żeby mnie nie widzieli.- oznajmia Średni, posyłając swoich kościanych żołnierzy na zgubę.
- Twoje kości armatnie się rozsypały...
- I tak mi ich wrócą, czysty zysk!
- Tak, czysty zysk..straciłeś 28 a zyskałeś 14...
Przetrzebione wosjko Średnigo wlecze się do zamku, gdzie tenże odkrywa kowala.
- Po co mi kowal, co? - pyta Dużego.
- Podkuje ci tę kozę, co ją przywołasz.- z kamienną twarzą docina mu Duży.
Co do mnie, to napotykam ołtarz aniołów, Duży rzuca zachęcająco:
- Atakuj, mama, tam jeden na pewno...
Atakuję.
Było 3 i to ulepszonych.
Z fatalistycznym spokojem dostałam bęcki, wyparował mi bohater, a Duży się śmieje:
- I jak moja taktyka? Eliminacja przez chytrość!

Kot patrzy leniwie, chrupki smakują cudownie, noc za oknem, a wspólne granie na komputerze doprowadza na bólu brzucha ze śmiechu, kiedy Średni pokazując nam dwa rodzaje swoich lichów mówi:
- Ten w mini to Paris Hilton z anoreksją a ten w szlafroku to Michael Jackson.
Jakby nie było, na razie prowadzi Duży.
Doniosę o swoich postępach w najbliższym czasie, mam nadzieję, że wyhoduję entów:)zanim pęknę ze śmiechu.